Co mnie zainspirowało…

By | 15 września 2010

Drążąc tematy zarabiania w Internecie, wcześniej czy później każdy trafi na „głośne” nazwiska. Zarówno polskie jak i zagraniczne. Jacek Dudzic, Adrian Kołodziej, Piotr Majewski to przykłady „nasze”. Ale jeszcze więcej można znaleźć o takich osobnikach jak Tissa Godavitarne, Mike Filsaime czy Russell Brunson. Oczywiście to tylko przykłady. Takich ludzi jest zdecydowanie więcej. Mnie jednak zainteresowało co sprawia, że stali się oni bardzo znani w Internecie. Albo dokładniej, co sprawiło że zarobili i dalej zarabiają BARDZO DUŻO pieniędzy (w ocenie przeciętnego Polaka) poprzez Internet. A idąc dalej, czy w jakikolwiek sposób można „skopiować” przynajmniej część ich sukcesu, ich sposobu na dochód w sieci. I wychodząc z takiego założenia rozpocząłem „szperanie”. Dużo by mówić ile mi to zajęło albo ile kosztowało PLN-ów. Ale koniec końców można uznać, ze są wspólne aspekty prowadzenia ich działalności. I pomimo, że każdy ma swój indywidualny pomysł, wizję i styl prowadzenia swojego biznesu, to pewne narzędzia, wiedza i schematy są stosowane przez nich wszystkich. I jest to szkielet, na którym wszyscy budują swój Wizerunek, swój Marketing i kolejne Produkty/Źródła Dochodu.
Po zastanowieniu zaś doszedłem do wniosku, że ja też mam dostęp do tego wszystkiego. Nawet bez wielkich kwot, które trzeba wydać na szkolenia, kursy itd. Sporo z tej wiedzy jest ogólnie dostępna, jednak w rozsypce, niepełna. Utrudnieniem jest fakt, że Ci którzy zrobili na tym pieniądze chcą to sprzedać Co jest dość naturalne, całkiem uczciwe w moim zrozumieniu tego Świata. Skoro poświęcają swój czas na to, to muszą na tym zarobić. To jest jednak główny powód, że trudno jest dostać taką wiedzę za free lub chociaż za „akceptowalne” pieniądze (oczywiście akceptowalne to też określenie względne ).
I to sprawiło, że postanowiłem sobie to poukładać i zacząć stosować. A potem przyszło mi jeszcze do głowy, żeby przekazać to dalej w sposób jaki sam bym chciał dostać. Bo nie znam się specjalnie na komputerach i programowaniu. Więc budowanie czegokolwiek w Sieci wydawało mi się niemożliwe… I to było BŁĘDNE założenie. Każdy, kto umie włączyć i wyłączyć komputer jest w stanie przyswoić niezbędną wiedzę i umiejętności. Potrzebne jest tylko wartościowe, zaufane źródło informacji oraz odpowiednia, dokładna forma instrukcji. I wtedy będzie ok.
A na koniec dodam, że w pewien sposób cały mój proces myślowy scaliły książki Roberta Kiyosaki – zaczynając od „Biedny Ojciec, Bogaty Ojciec”. Podaje je, bo warto się z nimi zapoznać. Nie są niezbędne, nie ma w nich jakieś specjalistycznej wiedzy. Po prostu mogą zmienić nasz sposób patrzenia na pewnie aspekty naszego życia

Daj znać innym:
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz